Mój telefon znowu zawibrował. SMS od Sary.
„Proszę. Nie możemy zapłacić rachunku za semestr. Pozwą nas. Pomóż nam ostatni raz. Kochamy cię”.
Spojrzałam na SMS-a. Kochamy Cię.
Niesamowite, jak szybko pojawiła się miłość, gdy zniknęły pieniądze.
Usunęłam SMS-a. Potem zablokowałam numer.
Część 6: Plan lekcji
Miesiąc później.
Gabinet dyrektora Akademii św. Judy był cichym sanktuarium. Mahoniowe biurko lśniło blaskiem. Przez duże okno wykuszowe obserwowałam uczniów idących do klasy w wyprasowanych mundurkach.
Liście pomarańczowiały. Był piękny jesienny dzień.
Moja sekretarka, pani Higgins, włączyła się.
„Dyrektorze? Przy bramie stoi jakaś kobieta. Podaje się za pana siostrę. Mówi, że ma… zakupy? Mówi, że chce się z panem widzieć. Płacze.”
Zatrzymałem się, a mój długopis zawisł nad teczką.
Leave a Comment