Jeden ze strażników, wyglądając na kompletnie znudzonego, sięgnął do kieszeni kurtki i wyciągnął grubą kopertę manilową. Wcisnął ją z całej siły w pierś Marka.
„Panie Sterling” – powiedział strażnik, a jego głos bez trudu uchwyciły rozgrzane mikrofony. „Jest pan obsługiwany. Kryminalne sprzeniewierzenie korporacyjne i oszustwo telekomunikacyjne. Władze czekają w holu. Proszę z nami pójść”.
Transmisja na żywo w końcu zgasła.
Tydzień później cyfrowy świat wciąż płonął. Brukowce, blogi, wieczorne wiadomości – wszystkie krzyczały moje imię. „DUCH W STUDIU” – głosił jeden z nagłówków. „NAJWIĘKSZA FABUŁA SCENARIUSZA W HISTORII HOLLYWOOD” – głosił inny.
Burza w mediach społecznościowych była szybka i bezlitosna. Tiffany Blair została porzucona przez swoją agencję, swojego PR-owca i głównych sponsorów w ciągu czterdziestu ośmiu godzin. Internet jest okrutnym sędzią i żadne studio w mieście nie chciało tknąć aktorki, której próżność i niewierność zostały ujawnione na żywo w telewizji ogólnopolskiej. Była toksyczna.
Leave a Comment