Zrobiłem krok naprzód i otworzyłem portfel z identyfikatorem.
Złota pieczęć zalśniła w świetle.
„Marcus Hale” – powiedziałem spokojnie. „Jesteś aresztowany”.
W sali zapadła cisza.
„Czy jesteś… sędzią?” – wyjąkał.
„Jestem prezesem Sądu Najwyższego Stanu”.
Odwróciłem się do strażników.
„Zatrzymajcie mnie za napaść, zastraszanie świadków i próbę przekupstwa”.
Strażnicy przycisnęli Marcusa do stołu i założyli mu kajdanki.
„To błąd!” – krzyknął.
Dylan zaczął płakać.
„Mówiłeś, że możesz kupić wszystko!”
Spojrzałem na niego spokojnie.
„Pieniądze nie dają konsekwencji”.
Leave a Comment