Pewien mężczyzna kopał basen i znalazł karetkę — wtedy policja otworzyła ją i zamknęła całą ulicę.

Pewien mężczyzna kopał basen i znalazł karetkę — wtedy policja otworzyła ją i zamknęła całą ulicę.

Każde pokryte grubą folią.

Marcus podszedł bliżej.

„Co to jest?”

Śledczy z miejsca zbrodni rozciął folię.

Pod spodem leżały nosze, na których leżało coś, co wyglądało na ludzki szkielet.

Kości były nadal przypięte.

Funkcjonariusz Bennett dostał gęsiej skórki.

„To jedna z zaginionych osób.”

Marcus powoli skinął głową.

Ale potem zobaczył coś jeszcze dziwniejszego.

Szkielet miał na sobie szpitalny fartuch.

A na nadgarstku miał wyblakłą bransoletkę identyfikacyjną pacjenta.

Grant przeczytał nazwisko.

„Eleanor Price.”

Twarz Marcusa natychmiast się zmieniła.

„Czekaj… Eleanor Price?”

Bennett zmarszczył brwi.

„Kto tam?”

back to top