Dzięki aktualizacjom prywatnego detektywa śledziłem ich postępy. Zamówili usługę wynajmu czarnego samochodu premium, niewątpliwie obciążając nim konto, o którym nie wiedzieli, że już nie istnieje. Wracali do Silver Ridge, kompletnie nieświadomi faktu, że scena została zburzona, rekwizyty usunięte, a sztuka oficjalnie dobiegła końca.
Usiadłem na aksamitnej sofie w moim mieszkaniu w Pacific Heights, a filiżanka herbaty Earl Grey grzała mi dłonie. Otworzyłem laptopa i zalogowałem się do kompleksowego systemu bezpieczeństwa, który zainstalowałem przy bramie rezydencji. Nowy właściciel jeszcze nie zmienił danych.
Dokładnie o 16:15 czarny SUV podjechał pod majestatyczną, kutą bramę posiadłości.
Wysiadł z niego Anthony, opalony, zrelaksowany i absolutnie arogancki w markowej koszulce polo, za którą zapłaciłem. Chloe wysunęła się za nim, wyciągając z bagażnika walizkę Louis Vuitton. Rozejrzała się po zadbanej okolicy z szeroko otwartymi oczami, czując się pewnie, jak ktoś, kto właśnie wygrał na loterii.
Anthony pewnie podszedł do klawiatury cyfrowej. Wpisał kod dostępu.
Światło błysnęło gniewnie na czerwono. Dostęp wzbroniony.
Zmarszczył brwi, a jego opalone czoło zmarszczyło się w konsternacji. Spróbował włożyć klucz do zamka furtki dla pieszych. Zasuwka ani drgnęła. Zamki zostały profesjonalnie wymienione wczoraj rano.
Leave a Comment