„To absurd” – mówi Fernando. „Jakikolwiek numer wykręciłeś wczoraj wieczorem, teraz się kończy”.
„Nie” – mówi pan Cárdenas, były wspólnik twojego ojca. „Teraz kończy się twój dostęp”.
Rozprawa nie jest teatralna. To przeszkadza Fernando bardziej niż krzykliwa kłótnia. Dokumenty są omawiane linia po linii. Nieautoryzowane zwroty kosztów. Łapówki od dostawców ukryte jako opłaty za konsultacje. Leasing pojazdów ukryty jako regionalne koszty logistyczne. Dziecięce
Są i media dla mieszkańców opłacane za pośrednictwem kont warstwowych w kategoriach dostawców, zaprojektowanych tak, aby zniechęcić uwagę. Nic wielkiego w izolacji. Wszystko niszczycielskie w swoim schemacie.
Fernando najpierw próbuje zaprzeczyć.
Potem usprawiedliwia.
Potem formalności.
Potem atak.
Mówi, że firma rozrosła się pod jego kierownictwem. Mówi, że zasługiwał na elastyczność. Mówi, że praca na odległość zaciera granice między wydatkami osobistymi a firmowymi. Mówi, że motywuje cię zemsta. Mówi, że każdy dyrektor działa według własnego uznania. Mówi, że zarząd przesadza. Mówi, że jesteś emocjonalny. Mówi, że tak się dzieje, gdy kobiety pozwalają, by uraza zakłócała handel.
Po tym w pomieszczeniu zapada cisza.
Pamiętasz, jak kiedyś, lata temu, pytałeś ojca, skąd zawsze wiedział, którzy dostawcy go zawiodą. Uśmiechnął się i powiedział, że presja ujawnia charakter szybciej niż wygoda. Porządna osoba pod presją staje się bardziej przejrzysta. Nieprzyzwoita osoba staje się bardziej szczera w kwestii tego, co już było.
Do południa Fernando został odwołany ze stanowiska p.o. dyrektora operacyjnego. Do drugiej zewnętrzny radca prawny przygotowuje pozew cywilny. Do czwartej kilka banków potwierdziło otrzymanie nakazu zamrożenia środków. Do szóstej plotki już krążą po przemysłowym korytarzu miasta z szybkością charakterystyczną dla ludzi, którzy uważali się za nietykalnych.
Leave a Comment