Po jego wyjściu zadzwonił Arthur. Ortiz znalazł przelewy finansowe – 25 milionów dolarów z kont powiązanych z Ethanem trafiło do struktury inwestorów. Przejęcie było prawie sfinalizowane. Gdybym podpisał dokumenty poprzedniego wieczoru, firma Roberta mogłaby zostać sprzedana w ciągu kilku dni.
Ale teraz plan się nie powiódł.
Później tego popołudnia dostałem SMS-a od Margaret.
Dziękuję za ochronę Lucasa.
Wpatrywałem się w ekran, a potem odpisałem:
Dziękuję za oddanie teczki.
Jej odpowiedź nadeszła niemal natychmiast.
Zasługiwał na to, żeby poznać prawdę.
A więc to była ona.
Znalazła teczkę, zrozumiała na tyle, by się bać i postanowiła pomóc.
Przed południem pojechałem na cmentarz. Deszcz ustał, a słońce delikatnie padało na trawę.
Stałem przy grobie Roberta z małym bukietem białych lilii.
„Domyśliłam się” – wyszeptałam.
Wiatr szumiał w drzewach.
„Nie zostawiłeś mnie samej, Robercie. Zostawiłeś mnie przygotowaną”.
Leave a Comment