Młoda kobieta zwróciła się do Dereka z ciepłym uśmiechem. Przepraszam za to. Niektórzy ludzie potrafią być naprawdę trudni. Derek uśmiechnął się, odwzajemniając gest wdzięczności. Dziękuję. To było nieoczekiwane. Wzruszyła ramionami. Jej uśmiech nigdy nie znikał. To nic, czego ludzie muszą się nauczyć, by traktować innych z szacunkiem, niezależnie od tego, kim są. Kiedy mówiła, Derek poczuł natychmiastowe przywiązanie do niej. Jej życzliwość była tak różna od tego, czego doświadczył w ciągu ostatnich kilku tygodni, czego się nie spodziewał. Czy ktokolwiek mógłby stanąć w jego obronie, a co dopiero zupełnie obcy człowiek? Czy mogę poznać twoje imię?
Derek zapytał, mając nadzieję na podtrzymanie rozmowy. Jestem Linda. Odpowiedziała, wyciągając rękę. Derek powiedział, ściskając jej dłoń. Zawahał się przez chwilę, zanim dodał: „To tylko ochroniarz”. Linda zaśmiała się cicho. „Dobrze, Derek, miło cię poznać. Nie pozwól, żeby tacy jak ona cię zniechęcali. Świetnie sobie radzisz przez resztę dnia”. Derek nie mógł przestać myśleć o Lindzie. Było w niej coś, co odróżniało ją od wszystkich innych, których spotkał. Wydawało się, że nie dba o bogactwo ani status. Stanęła w jego obronie.
Nie wiedząc o nim nic, jej życzliwość wydawała się szczera i po raz pierwszy od dawna Derek poczuł, że spotkał kogoś, kto mógłby zobaczyć go takim, jakim naprawdę był. Tego popołudnia odeszła. Derek zdał sobie sprawę, że ma nadzieję, że ją znowu zobaczy. Szukał kogoś, kto pokocha go za to, kim naprawdę był, i może, może, znalazł ją w ciągu następnych kilku tygodni. Więź Dereka i Lindy stawała się coraz silniejsza. Coraz częściej odwiedzali supermarket i za każdym razem odnajdywali siebie. Rozmawiali coraz dłużej. Zaczęli od luźnych rozmów o ich dniu, ale wkrótce wymieniali się numerami telefonów i wysyłali SMS-y poza pracą. Derek z niecierpliwością czekał na spotkanie z nią i za każdym razem, gdy się pojawiała, jego serce biło mu coraz szybciej. Im więcej czasu spędzali razem, tym bardziej Derek zakochiwał się w niej. Jej dobroć, śmiech i to, jak zdawała się troszczyć o ludzi, nie oczekując niczego w zamian. To wszystko zbliżało go do niej, ale wraz z pogłębianiem się uczuć Dereka, pogłębiała się również jego wewnętrzna pewność siebie.
Chciał być szczery z Lindą co do tego, kim naprawdę jest, ale za każdym razem, gdy myślał o powiedzeniu jej prawdy, powstrzymywał go strach.
Leave a Comment