Wiedziałam, że przebaczenie, w niektórych przypadkach, było ciężkim brzemieniem, którego nie trzeba było już dźwigać. Już dawno temu pozbyłam się tego ciężaru.
Ale patrząc na migoczące w oddali światła miasta, wiedziałam też, że moja historia nie kończy się na przeszłości. Wciąż się pisze – poprzez stypendium, poprzez życie, któremu pomogłam, i poprzez przyszłość, w której teraz żyłam.
I tak jak nauczył mnie Walter, nie liczyły się błędy przeszłości – to decyzje, które podjęłam dzisiaj, ukształtują jutro.
To nie było idealne życie, ale moje życie i sama je wybrałam. Postanowiłem iść naprzód, zbudować coś pięknego z bólu.
I to wystarczyło.
Leave a Comment