Potem zanurzyli moje palce w atramencie, żeby zdjąć odciski palców.
A kiedy patrzyłem, jak zamykają mój telefon w torbie na dowody…
Uświadomiłem sobie coś przerażającego.
Potwory takie jak Lauren rzadko działają bez planu awaryjnego.
Technik wyjaśnił, że muszą wykluczyć mnie jako wspólnika w zbrodni.
Słowo „wspólnik” sprawiło, że zrobiło mi się niedobrze. Lauren próbowała wciągnąć mnie w to razem ze sobą, udając, że wiem i aprobuję to, co robi. Przez kolejne 3 godziny zadawali mi jedno pytanie za drugim na temat mojego związku z Lauren.
Kiedy się poznaliśmy? Jak często się komunikowaliśmy? Jakie rozmowy prowadziliśmy? Czy znałam jej metody postępowania z moim synem? Chcieli poznać każdy szczegół naszych interakcji. Pytali, czy kiedykolwiek rozmawiałam z nią o strategiach dyscyplinarnych. Pytali, czy zauważyłam jakieś zmiany w zachowaniu syna.
Pytali, dlaczego nie wróciłam wcześniej do domu, skoro podejrzewałam, że coś jest nie tak. Każde pytanie było jak pułapka. W końcu pozwolili mi wyjść, ale zatrzymali mój telefon i kazali mi zostać w mieście. Wyszłam z komisariatu z poczuciem, że mury się zaciskają. Pojechałam prosto do kancelarii Casey Maple Grove, którą poleciła mi moja przyjaciółka.
Casey spojrzała na mnie i natychmiast zwolniła swój grafik. Posadziła mnie w swoim gabinecie i kazała mi wszystko omówić od początku. Opowiedziałam jej o ślubie, o tym, co wyjawił mój syn, a teraz o tych fałszywych wiadomościach. Casey zaczęła szybko pisać na komputerze, podczas gdy ja rozmawiałam. Natychmiast złożyła wnioski o zabezpieczenie danych do wszystkich głównych operatorów telefonicznych i serwisów społecznościowych.
Wyjaśniła, że Lauren prawdopodobnie korzystała z aplikacji do podszywania się pod kogoś lub edytowała zrzuty ekranu przez te 10 minut, które spędziła w łazience. Casey powiedziała, że musimy uzyskać od operatora prawdziwe rejestry połączeń, aby udowodnić, że wiadomości były fałszywe. Złożyła również wniosek o historię wyszukiwania Lauren, aby sprawdzić, czy sprawdzała, jak fałszować SMS-y.
Casey powiedziała mi, żebym nie rozmawiał więcej z policją bez jej obecności. Powiedziała, że Lauren ewidentnie próbuje zamącić wodę i stworzyć uzasadnione wątpliwości co do swojej obrony. Następnego ranka Derek Oakidge z CPS pojawił się w domu mojego przyjaciela, gdzie mieszkaliśmy. Musiał przesłuchać obu chłopców osobno w ramach oficjalnego śledztwa.
Był dla nich delikatny, ale bardzo ostrożny.
szorstki w swoich pytaniach.
Kazał mojemu synowi opowiedzieć wszystko, co działo się z Lauren od samego początku. Syn opowiedział mu o pierwszym razie, kiedy weszła do jego pokoju w nocy. Opisał, jak czekała, aż Conrad zaśnie. Mówił o groźbach, jakie mu groziła, gdyby komukolwiek powiedział.
Derrick starannie wszystko zapisał i kazał mojemu synowi podpisać każdą stronę. Następnie Derrick przesłuchał Tommy’ego osobno w innym pokoju. Chłopiec był przestraszony, ale opowiedział Dererickowi o tym, ile razy Lauren przychodziła do jego pokoju. Pokazał Derrickowi siniaki na jego nogach, które wciąż się goiły. Derrick zrobił zdjęcia każdego śladu i udokumentował jego rozmiar i kolor.
Leave a Comment