Macocha wrzuciła noworodka do rzeki, nie wiedząc, że jest córką bogini rzeki

Macocha wrzuciła noworodka do rzeki, nie wiedząc, że jest córką bogini rzeki

Ostre słowa Patricii. Wierzył, że Patricia w końcu pokocha Amandę, ale się pomylił. Pewnego upalnego popołudnia Patricia powiedziała Victorowi, żeby poszedł nad rzekę. Świeże powietrze dobrze zrobi Amandzie. Victor zgodził się, niosąc małą Amandę, która cicho chichotała, nieświadomy mrocznego serca, które ją obserwowało. Dotarli do rzeki, jej woda lśniła. Pod słońcem tańczyła jak srebrne węże. Chłodny wietrzyk szeptał sekrety między drzewami. Victor siedział pod drzewem, trzymając Amandę blisko. Patricia udawała uśmiech, ale w głębi serca była przepełniona

goryczą. Chciała, żeby Amanda odeszła do niej. Amanda była dla niej ciężarem. ciągłe przypomnienie o Grace nagle Patricia wstała i przeciągnęła się do Victora powiedziała słodko Potrzebuję ziół z krzaka Proszę przynieś mi trochę Będę obserwować Amandę Victor ufając żonie skinął głową i zniknął w gęstych krzakach Jego kroki Znikały W oddali Uśmiech Patricii zniknął Spojrzała na Amandę, która bawiła się swoimi maleńkimi paluszkami Niewinna i pełna życia Bez chwili namysłu Patricia podniosła dziecko Podeszła do brzegu

rzeki i z sercem zimnym jak kamień wrzuciła Amandę w głęboką Rwącą Wodę Słaby płacz dziecka zmieszał się z Rykiem rzeki A potem cisza Patricia szybko usiadła Wytarła twarz ziemią i rozdarła chustę, żeby wyglądało, jakby się zmagała Zaczęła głośno płakać Zawodząc, jakby jej serce było złamane Victor rzucił się z powrotem Z ziołami w dłoni Panika wypisana na jego twarzy Co się stało Krzyknął Patricia szlochała Rzeka Rzeka wzięła I wyślizgnęła mi się z rąk Próbowałem ją uratować, ale woda była zbyt silna

back to top