Sieć informatorów była sprawna. „To idiota” – mruknął, wybierając numer na swoim prywatnym telefonie. „Mówiłem mu, żeby był dyskretny. Mówiłem mu, żeby był cierpliwy”. Głos po drugiej stronie odpowiedział spokojnie. „Co teraz zrobimy? Gonzalo będzie mówił. Jak tylko zaczną na niego naciskać, zacznie negocjować. To tchórz. Zawsze nim był. To może cię obciążyć. Wie za dużo. Musimy uruchomić plan B”. Aurelio podszedł do swojego sejfu i go otworzył. W środku znajdowały się dziesiątki urządzeń pamięci masowej, filmów, nagrań, dokumentów, które gromadził przez dekady, jego ubezpieczenie na życie, dowody korupcji polityków, biznesmenów, sędziów.
Gdyby on upadł, wielu upadłoby razem z nim. „Zadzwonię do kilku osób” – powiedział Gonzalo. Nie spędzi nocy w więzieniu, ale jest jeszcze jeden problem. Najgorszy prawnik, ogrodnik Martín Reyes. Przechwyciliśmy rozmowę wczoraj wieczorem. Żyje i kontaktuje się z Dolores Mediną. Gdzie on jest? W St. Hieronim, w domu swojej matki. Prawnik jedzie tam dzisiaj. Chcesz, żebyśmy ich przechwycili? Aurelio zastanowił się przez chwilę. Nie, niech to nastąpi, niech się spotkają, a kiedy… Zbierzmy wszystkich razem, rozwiążemy wszystkie problemy naraz.
To był czysty i skuteczny plan. Ale Aurelio nie docenił swoich wrogów i to kosztowało go wszystko. Dolores dotarła do San Jerónimo w południe. Podróż była długa, a jego ciało protestowało bólem, który wolał ignorować. Lekarz ostrzegał ją, że stres może ją zabić, ale śmierć w poszukiwaniu sprawiedliwości była lepsza niż życie bez jej znalezienia. Dom Consuelo Reyes był taki sam jak poprzednio, ale tym razem staruszka czekała na nią w drzwiach z nerwowym wyrazem twarzy.
„Mój syn jest w środku” – wyszeptała. „Ale nie tylko on. Jest ktoś jeszcze, kto chce to zobaczyć”. Dolores weszła. W małym pokoju, na starym krześle, siedział Martín Reyes. Był to mężczyzna po czterdziestce, szczupły, z zaniedbaną brodą i oczami, które widziały zbyt wiele. „Pani Medina” – powiedział, wstając. „Dziękuję za przybycie.” Martín ma wiele do wyjaśnienia, zaczynając od tego, jak to możliwe, że Sara Fuentes żyje. Martin spojrzał na drzwi pokoju na zapleczu. Nie muszę tego wyjaśniać.
Ona potrafi to zrobić lepiej ode mnie. Drzwi się otworzyły. W progu pojawiła się kobieta. Była chuda, wychudzona, miała krótkie włosy i siwe loki, których wcześniej nie miała. Ale jej oczy były nie do pomylenia, te same oczy, które Dolores widziała na zdjęciach w aktach. Sara Fuentes żyła. „Pani Medina” – powiedziała Sara ochryple. „Czekałam na ten moment 5 lat. 5 lat w ukryciu, patrząc, jak mój mąż gnije w więzieniu za coś, czego nie zrobił. 5 lat rozłąki z córką, by ją chronić.
Leave a Comment