Czas był… interesujący.
Nie zareagowałem od razu.
Czekałem.
Zemsta jest lepsza na spokojnie.
Zarząd zaczyna się zmieniać
Julian zareagował pierwszy.
Dzięki przejęciom fikcyjnym zaczęliśmy kupować akcje Hayes Construction. Po cichu. Stopniowo.
Za mało, żeby wywołać alarm.
Jeszcze.
W międzyczasie anonimowe wskazówki lądowały na biurku dziennikarza w „The Wall Street Journal”.
Pytania o naruszenia zasad bezpieczeństwa.
Nieregularne raporty finansowe.
Akcje spadły o 4%.
Ethan krążył tej nocy po kuchni.
„Po prostu zmienność rynku” – mruknął.
Dotknąłem jego ramię.
Leave a Comment