EVERY NIGHT YOUR BROTHER GAVE YOU “SLEEPING TEA”… UNTIL YOU PRETENDED TO DRINK IT AND DISCOVERED THE TERRIFYING SECRET HIDDEN BENEATH YOUR HOUSE

EVERY NIGHT YOUR BROTHER GAVE YOU “SLEEPING TEA”… UNTIL YOU PRETENDED TO DRINK IT AND DISCOVERED THE TERRIFYING SECRET HIDDEN BENEATH YOUR HOUSE

ir.

Alejandro nabiera tempa. Słyszysz to teraz w jego głosie, już nie namawiającym, lecz stanowczo rozkazującym. „Jesteś zdezorientowana! Lucía, natychmiast przestań!”

Zdezorientowana.

To słowo rozpala w tobie coś dzikiego.

Właśnie to z tobą robił od miesięcy. Odurzony, otumaniony, pozbawiony snu, a potem wmówił ci, że nie można ufać twojej własnej pamięci. Furia uspokaja twoje nogi. Wybiegasz na tylny korytarz i przepychasz się przez drzwi kaplicy tak mocno, że uderzają o ścianę.

W małym pokoju pachnie woskiem i wilgotnym cedrem.

Błyskawica wpada przez wąskie, witrażowe okno nad ołtarzem, rzucając krucyfiks na krótką, gwałtowną ulgę. Twój oddech ściska ci gardło. Trzaskasz drzwiami i odrzucasz żelazną zasuwę, choć wiesz, że nie wytrzyma długo ciężaru Alejandra.

Ołtarz.

Padasz na kolana, czując się absurdalnie, zdesperowany i przeraźliwie żywy, i wsuwasz drżące palce pod rzeźbioną krawędź.

Tam.

Dziurka od klucza.

Wciskasz mosiężny klucz.

Drzwi kaplicy drżą pod pierwszym uderzeniem z zewnątrz.

„Lucía!” – głos Alejandro rozbrzmiewa tuż obok. „Otwórz te drzwi!”

Klucz się zacina, a potem obraca.

Coś klika pod podłogą.

Ołtarz przesuwa się o cal na bok na ukrytych prowadnicach, odsłaniając kwadratowy otwór pod nim i kamienne stopnie opadające w ciemność.

Wpatrujesz się o jedno uderzenie serca za długo.

Wtedy drzwi za tobą roztrzaskują się o zasuwkę.

Chwytasz lampion ze świecą z ołtarza, przeciskasz się przez otwór i ciągniesz ołtarz od dołu z całej siły, jaką daje ci panika. Przesuwa się na tyle, by zasłonić wejście, akurat gdy drzwi kaplicy otwierają się z hukiem na górze. Pochłania cię gęsta ciemność. Przez kilka sekund nie słyszysz nic poza własnym nierównym oddechem i stłumionym grzmotem Alejandro przemierzającego kaplicę nad tobą.

Potem zapada cisza.

Nie widział otworu.

Post navigation

Leave a Comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

back to top