Siedząc tak razem, patrząc na śpiącego Masona, Sophie uświadomiła sobie, że w życiu nie chodzi o perfekcję. Nie chodzi o wymazywanie przeszłości ani udawanie, że nic się nie zepsuło. W życiu chodzi o to, by iść naprzód z tym, co się ma, akceptować niedoskonałości i znajdować siłę, by zbudować coś nowego.
I po raz pierwszy Sophie uwierzyła, że przyszłość Masona – jej przyszłość – może być pełna światła, pełna nadziei.
I może, tylko może, właśnie tu zaczęło się uzdrawianie.
Leave a Comment