Długie oczekiwanie
Poranek zmienił się w popołudnie.
Godziny mijały powoli.
Judith siedziała w poczekalni komisariatu policji.
Telewizor odtwarzał komunikat AMBER co trzydzieści minut.
Twarz Lily raz po raz wypełniała ekran.
Za każdym razem Judith czuła ucisk w piersi.
O 13:12 zadzwonił jej telefon.
Odebrała natychmiast.
„Pani Ward?”
Detektyw Alvarez.
Jej serce waliło.
„Tak?”
„Znaleźliśmy ciężarówkę”.
Judith ścisnęła telefon.
„A Lily?”
„Ona żyje”.
Judith wybuchnęła płaczem.
„Dzięki Bogu…”
„Pojazd został porzucony w pobliżu drogi gruntowej” – kontynuował Alvarez.
„Gdzie jest Trevor?”
„Znaleźliśmy ślady prowadzące do chaty”.
Leave a Comment