Co najgorszego zrobiła ci twoja siostra? Ukradła ci ubrania? Przeczytała twój pamiętnik? Pocałowała chłopaka, którego lubiłaś?
Moja siostra… moja siostra udawała, że ma moją przewlekłą chorobę, żeby zwrócić na siebie uwagę. A kiedy w końcu ją złapano, próbowała mnie zamordować, niszcząc moje leki ratujące życie i filmując moje ciało, gdy się wyłączało.
Moja siostra, Jade, jest ode mnie starsza o pięć lat. I odkąd pamiętam, traktowała moją cukrzycę typu 1 jak osobistą zniewagę. Jakbym dostała specjalną zabawkę, którą nie wolno jej się bawić. Kiedy w wieku ośmiu lat zdiagnozowano u mnie cukrzycę, uwaga w naszym domu się zmieniła. Nagle nie chodziło już tylko o baletowe występy Jade i jej doskonałe oceny. Chodziło o mój poziom cukru we krwi, zastrzyki z insuliny, wizyty u lekarza.
Zaczęła mnie za to nienawidzić. „Przypadkowo” chowała mój glukometr tuż przed kolacją. Podkradała kartoniki z moim „niskim” zapasem w spiżarni. Szeptała do naszych rodziców: „Myślę, że ona robi to tylko dla uwagi, mamo. Jej przyjaciele uważają, że jest taka odważna”.
Kiedy miałam 10 lat, wyrzuciła całe moje opakowanie penów z insuliną w noc przed naszym rodzinnym wyjazdem na kemping. Spędziłam trzy dni na OIOM-ie z powodu kwasicy ketonowej (DKA). Powiedziała naszym rodzicom, że myśli, że to „tylko puste pudełko”. Wierzyli jej. Zawsze jej wierzyli.
W szkole mówiła wszystkim, że „udaję objawy”, żeby dostać specjalne traktowanie, na przykład żeby mogli zjeść przekąskę na lekcji, jeśli mam niski poziom cukru, albo żeby przedłużyli mi terminy badań, jeśli nie spałam całą noc z powodu wysokiego poziomu cukru.
Leave a Comment