Mój 6-letni syn pojechał do Disneya z moimi rodzicami i siostrą. Zadzwonił telefon. „Tu pracownicy Disneya. Twoje dziecko jest w Biurze Rzeczy Zagubionych i Znalezione”. Drżąc, syn powiedział: „Mamo… zostawili mnie i poszli do domu”. Zadzwoniłam do mamy. Zaśmiała się. „Naprawdę? Nie zauważyli!”. Moja siostra zachichotała. „Moje dzieci nigdy się nie gubią”. Nie miały pojęcia, co ich czeka…
1. Obietnica i przeczucie Światła jarzeniówek w moim biurze zawsze sprawiały, że wszystko wyglądało nieco mdło, ale tego wtorkowego poranka ich blask był szczególnie przytłaczający. Moje biurko to była góra…









