Wróciłam późno do domu i zastałam mojego siedmioletniego syna posiniaczonego od stóp do głów. Pognałam z nim na ostry dyżur – a kiedy chłopiec cicho opowiedział lekarzowi, co się naprawdę stało, krew zamieniła mi się w lód. Bogaty, wpływowy mężczyzna myślał, że może znęcać się nad moim dzieckiem i ukrywać się za drogimi prawnikami. Nie wiedział, że zaraz zamienię się w ducha, żeby go dopaść i odebrać mu wszystko, co kochał.
Rozdział 1: Ściana nośna Moje życie opierało się wyłącznie na sztywnej matematyce rutyny. Kiedy zarabia się na życie zarządzaniem budowami wieżowców komercyjnych, bardzo szybko uczy się, że beton i stal…


