Funkcjonariusz Daniels, który obserwował wszystko w milczeniu, zrobił krok naprzód. „Pani Taylor, chcielibyśmy, żeby Emily zbadał lekarz. To standardowa procedura w takich sytuacjach”. Zawahał się. „Jest też sprawa rysunku Emily, tego, co powiedziała nauczycielce, i niepokojącej plamy na jej plecaku, którą musimy zbadać”.
„Jaką plamę?” Sarah zażądała odpowiedzi.
„Emily” – zapytała łagodnie pani Patel – „możesz nam opowiedzieć o Sunday? Z kim byłaś?”
„Wujku Nathanie i cioci Melissie” – odpowiedziała Emily. „Oraz Jasonie i Mii”. Opowiedziała im o wizycie u zwierząt. „Było jedno, które było naprawdę, naprawdę wysokie” – jej głos zniżył się do szeptu. „To było straszne”.
„Emily” – powiedział funkcjonariusz Daniels, klękając do jej poziomu. „Plama na twoim plecaku. Możesz nam powiedzieć, jak się tam znalazła?”
Oczy Emily rozszerzyły się z czymś, co wyglądało na poczucie winy. „Nie chciałam” – wyszeptała. „To był wypadek”. Ale schowała twarz w ramieniu matki, nie chcąc powiedzieć nic więcej.
„Umówiliśmy wizytę Emily w Szpitalu Dziecięcym Pinewood” – powiedział funkcjonariusz, wręczając Sarze wizytówkę. „Musimy też jak najszybciej porozmawiać z twoim bratem”.
Sarę przeszedł dreszcz. Co mogło się wydarzyć podczas zwykłego rodzinnego wyjścia? I dlaczego jej córka nie mogła jej o tym powiedzieć?
Pracownia pediatryczna w Szpitalu Dziecięcym Pinewood była urządzona w radosnym nastroju, ale jasne otoczenie tylko potęgowało powagę sytuacji. Na korytarzu funkcjonariusz Daniels i jego partner rozmawiali przyciszonymi głosami, czekając na przybycie Nathana Taylora.
„Laboratorium przyspiesza analizę plamy z plecaka” – zameldował funkcjonariusz Rivera. „Wstępne badania wykluczają obecność krwi”.
Nathan przybył z poszarzałą twarzą, a chwilę później dołączyła do niego jego żona Melissa. „Co się dzieje?” – zapytał z niepokojem w głosie. „Dlaczego policja się tym zajmuje?”
„Panie Taylor” – powiedział spokojnie funkcjonariusz Daniels – „musimy zadać panu kilka pytań na temat pańskiego wczorajszego wyjścia z Emily”.
„Byliśmy w zoo w Pinewood” – powiedział Nathan, zdezorientowany. „To był po prostu zwykły rodzinny wypad”.
„Czy jest pan pewien, że nic się nie wydarzyło, co mogłoby ją przestraszyć?” – naciskał Daniels.
Leave a Comment