A potem nie poprzestałem. Rozpocząłem „Finansową Masakrę”. Siedząc z tyłu mojego SUV-a, gdy kierowca odjeżdżał, otworzyłem laptopa. Marcus chciał się bawić w dostawcę? W porządku. Zobaczymy, jak sobie poradzi bez mojego rusztowania.
Zalogowałem się na nasze wspólne konta. Patrzyłem, jak saldo spada do zera, gdy legalnie przeniosłem wszystkie moje przedmałżeńskie aktywa wygenerowane przez technologię z powrotem do mojego żelaznego prywatnego funduszu powierniczego. Anulowałem jego dodatkowe platynowe karty kredytowe. Zmieniłem hasła główne do naszego inteligentnego systemu domowego Bel-Air – kamer, bram, klimatyzacji.
W końcu trafiłem szóstkę w totka. Wyciągnąłem dodatkowy, ukryty wyciąg bankowy, który oflagowałem kilka tygodni temu – wspólne konto, które Marcus potajemnie otworzył z Chloe. Moje oczy błyszczały drapieżnym blaskiem w mrocznej kabinie, gdy ściągałem dane, z których wynikało, że przelewał moje pieniądze do jej „butiku” przez osiemnaście miesięcy.
Na molo scena pogrążała się w chaosie. W lusterku wstecznym zobaczyłem kapitana doku zbliżającego się do grupy. Jego głos brzmiał jak donośny syrenka mgłowa niosąca się po wodzie.
„Przepraszam pana! Właśnie otrzymałem czerwony alert anulujący pański czarter wodnosamolotu i pobyt na wyspie. Rezerwacja została anulowana”.
„To niemożliwe!” Usłyszałem krzyk Marcusa, którego arogancka postawa przerodziła się w rozpaczliwe upokorzenie. „Moja żona właśnie nas zameldowała!”
„Proszę pana, właściciel konta anulował transakcję” – odpowiedział kapitan. „Jeśli nie może pan natychmiast okazać ważnej karty kredytowej na opłatę za zmianę rezerwacji w wysokości 150 000 dolarów, proszę pana i pańską grupę o natychmiastowe opuszczenie strefy VIP, zanim wezwę ochronę portu”.
Patrzyłam, jak Marcus szuka portfela, jego twarz pokryła się fioletowymi plamami. Wyciągnął platynową kartę, którą właśnie dezaktywowałam. Dźwięk wiadomości „Odrzucono” słyszałam niemal z daleka.
Cliffhanger: Gdy jechałam w stronę lotniska, mój telefon zawibrował. To była wiadomość od mojego prywatnego detektywa: „Mam ich zdjęcia w wysokiej rozdzielczości z hotelu w Vegas. Chcesz, żebym wysłała je też jego matce?”.
Rozdział 4: Wodospady Fortecy
Dwie godziny później byłam z powrotem w Bel-Air. Nie byłam już wyczerpaną żoną w letniej sukience. Przebrałam się w dopasowany, grafitowy garnitur. Wyglądałam jak kobieta, która zarządzała wielomiliardowym imperium, bo nią byłam.
Marcus przyjechał tanim transportem
są, prawdopodobnie zmuszone do tego przez wściekłą Chloe i jego narzekających rodziców. Maszerował podjazdem, wypinając pierś, z zamiarem wyważenia drzwi i brutalnego potwierdzenia swojej dominacji. Chciał mnie ukarać za kompromitację w marinie.
Leave a Comment