Lucien wyciągnął rękę i delikatnie wyjął telefon z moich sztywnych palców. Przeczytał wiadomość. Jego szare oczy pociemniały w coś przerażającego.
i starożytny.
„Nick Drayke żyje w złudzeniu, że bogactwo jego rodziny czyni go bogiem” – mruknął Lucien, rzucając telefon na podłogę, jakby był skażony. „Zaraz odkryje, że nigdy nie spotkały go żadne konsekwencje na moim stanowisku”.
Stuknął w przyciemnianą szybę oddzielającą nas od kierowcy. „Zmieńcie trasę do szpitala Aster Ridge Private Hospital. Zapalcie światła. Nie mamy czasu”.
Opancerzony SUV przyspieszył z przerażającą siłą, a wycie ukrytej syreny przedzierało się przez deszczową noc. Chwyciłam się za brzuch, krzycząc, gdy odeszły mi wody, zalewając skórę pode mną ciepłą, przerażającą falą.
Rozdział 3: Sanktuarium i Oblężenie
Świat za przyciemnianymi szybami stał się rozmytym neonem i deszczem. Moja rzeczywistość zapadła się w rytmiczny, bolesny ucisk mojej macicy. Każdy skurcz był jak powolne wciskanie miednicy w komercyjny imadło.
„Skup się na moim głosie, Adeline” – rozkazał Lucien, a jego obecność była dla mnie niczym ciężar, niczym kotwica. „Personel w Aster Ridge jest już przygotowany. Jesteś bezpieczna. Zamknąłem ośrodek”.
„Jest tam!” – szlochałam, wbijając paznokcie w kaszmirowy koc. „Widziałaś zdjęcie! Nick na mnie czeka!”
„Niech czeka” – odparł Lucien głosem pozbawionym ciepła, ostrym jak ostrze gilotyny.
SUV gwałtownie wspiął się na wzniesienie i zatrzymał się z piskiem opon pod masywnym, oświetlonym portykiem Szpitala Prywatnego Aster Ridge. Zanim pojazd zdążył się w pełni zatrzymać, drzwi zostały wyrwane. Nie przez sanitariuszy, ale przez mężczyzn w słuchawkach i taktycznych kamizelkach kevlarowych pod drogimi garniturami. Ludzi Luciena.
W ulewnym deszczu zostałam wciągnięta na czekający wózek. Automatyczne szklane drzwi rozsunęły się i wyszliśmy do głównego holu.
To była scena kontrolowanego chaosu.
Przez grubą szklaną ściankę działową oddzielającą recepcję od korytarzy traumatologicznych zobaczyłem go. Nicka. Był purpurowy z wściekłości, ślina leciała mu z ust, gdy krzyczał na falangę ochroniarzy Luciena, którzy utworzyli nieprzeniknioną ścianę z ludzi w holu.
Leave a Comment