„Powiedzmy, że jeśli Burns będzie zbyt ciekawski, jego ukochana córka może mieć „wypadek”. Dzieci z traumą to ryzyko samobójstwa, wiesz. Prawdziwa tragedia”.
Daniel instynktownie sięgnął po pistolet w kaburze przy biodrze, ale zmusił się do zachowania spokoju, do oddychania, do słuchania. Nie chodziło już tylko o Wayne’a. Chodziło o całą siatkę drapieżników. W miarę upływu nocy Daniel dowiedział się, że działają w tzw. „domach rotacyjnych” – różnych miejscach, w których przetrzymywali dzieci. Mieli kontakty w służbach socjalnych, które pomagały im zacierać ślady, a nawet skorumpowanych wojskowych, którzy dostarczali im harmonogramy rozmieszczenia. Do świtu Daniel zebrał wystarczająco dużo dowodów, aby udaremnić całą operację. Wiedział jednak, że dotarcie do oficjalnych kanałów zajmie miesiące, a te dzieci nie miały czasu. Nadszedł czas na bezpośrednie działania.
Daniel zebrał mały, elitarny zespół. Miguel, były sanitariusz marynarki wojennej, nie potrzebował przekonywania. Starszy sierżant Damon Freeman, były dowódca drużyny Daniela, niedawno wrócił z własnej misji i zastał swoją byłą żonę i syna zaginionych. Kiedy Damon dowiedział się o siatce, jego wyraz twarzy stał się morderczy. „Mówisz mi, że ten Wayne może wiedzieć, gdzie jest mój syn?” Trzecia członkini była nieoczekiwana: Tammy Courtney, jedna z kobiet ze zdjęć z monitoringu, której dzieci Wayne zabrał. „Powiedział, że jeśli porozmawiam z policją, zabije moich synów” – wyszeptała, drżąc rękami. „Ale wiem, gdzie jest jeden z domów. Kiedyś go śledziłam”.
Tammy zaprowadziła ich do zrujnowanego domu, dwadzieścia mil za miastem. Używając wojskowego sprzętu obserwacyjnego, potwierdzili obecność co najmniej trojga dzieci w środku.
„Nie możemy po prostu wkroczyć” – powiedział Daniel do swojego zespołu. „Ci ludzie nie mają sumienia. Użyją dzieci jako tarcz. Musimy działać chirurgicznie”.
Kiedy planowali operację, Daniel odebrał telefon, który zmienił wszystko.
„Tato?” Głos Emmy był przerażonym szeptem. „Wayne jest tutaj. W szpitalu. Mówi, że masz coś, co należy do niego”.
I jeśli mi go nie oddasz, znowu mnie zabierze”.
Daniel już biegł w stronę swojej ciężarówki. Sieć wiedziała, że prowadzi śledztwo i sytuacja się zaostrzała. Tej nocy do jego drzwi wejściowych przyklejono kartkę: Masz 48 godzin, żeby przestać kopać, albo twoja córka zniknie na zawsze. Tym razem nigdy jej nie znajdziesz.
„Po prostu zrobili z tego sprawę osobistą” – powiedział Damon, a jego głos brzmiał jak ciche warknięcie.
„Zawsze to było osobiste” – odpowiedział Daniel. „Teraz to wojna”.
Leave a Comment