Bo uświadomiła sobie coś jeszcze.
Jeśli wybierze prawdę…
Może stracić wszystko.
Jeśli wybierze ją chronić…
Mógłby stracić samego siebie.
Wzięła powolny oddech.
Potem podeszła bliżej.
„Nie musisz jeszcze decydować” – powiedziała.
Adrien spojrzał jej w oczy.
„Ale to zrobię” – odpowiedział.
W tej cichej szpitalnej sali, gdy na zewnątrz wciąż padał deszcz, a niebezpieczeństwo zbliżało się z każdej strony, droga przed nimi zaczęła nabierać kształtu.
Nie jako oczywista odpowiedź.
Ale jako wybór, którego żadne z nich nie mogło dłużej unikać.
I cokolwiek wybiorą…
Ktoś za to zapłaci.
Leave a Comment