„Nie wiem” – przyznał Evan. „Spotkałem ją dziś wieczorem”.
Denise westchnęła głęboko.
„Więc teraz jesteś dla nich najbezpieczniejszym miejscem”.
„Zostanę” – powiedział Evan. „Dopóki mnie potrzebują”.
Później telefon Evana zawibrował. Dzwoniła jego szwagierka, Rachel.
Kiedy przyjechał z Leo, chłopiec spojrzał na płaczące bliźniaki, cicho do nich podszedł i wyjął z plecaka swój ulubiony samochodzik. Podał go Lily.
„Pomaga mi, kiedy się boję” – powiedział.
Lily trzymała go jak skarb.
Leo zdjął płaszcz i narzucił go na ramiona Nory.
„Wyglądasz, jakby ci było zimno”.
Evan odwrócił się, a jego oczy płonęły.
**Prawdy i czekanie**
Policja wróciła, żeby spisać protokół. Bliźniaki cicho opowiedziały, co widziały.
Kiedy zapytali, czy rozpoznają któregoś z mężczyzn, w pokoju zrobiło się ciężko.
„To był nasz tata” – powiedziała Lily.
Zapisali imię w notesie.
Przeszłość powróciła – szukając wskazówek.
Po kilku godzinach podszedł do nich lekarz.
„Jej stan jest stabilny” – powiedziała. „Potrzebujemy czasu. Następne kilka dni jest kluczowe”.
Tej nocy bliźniaczki spały w mieszkaniu Evana. Leo nalegał, żeby spały w jego łóżku.
Evan nie zmrużył oka.
O świcie Nora stała przy kanapie.
Leave a Comment