Gerald musiał zrezygnować z zarządu szpitala w niesławie.
Okazało się, że „problemy z charakterem” działają w obie strony, a publiczne szantażowanie własnej córki nie przystoi liderowi społeczności.
Dr Rebecca Chen, dyrektor kliniki, zadzwoniła do mnie osobiście do swojego gabinetu.
„Dostałam e-maila od twojego ojca, który próbuje cię zwolnić” – powiedziała surowo.
Serce mi zamarło.
„Doktorze Chen, mogę wyjaśnić…”
Uniósł rękę.
„Nie ma takiej potrzeby.
Widziałem nagranie.
Moja siostrzenica mi je przesłała.
Zadzwonił do mnie też Marcus Whitfield”.
„Naprawdę?”
„Jest właścicielem sieci dostawców medycznych.
Współpracujemy z nim.
Powiedział, że nigdy nie będzie ingerował w sprawy kadrowe, ale chce reprezentować twój charakter”. Uśmiechnęła się.
„Chociaż nie był potrzebny.
Jesteś najlepszą pielęgniarką na tym oddziale, Summer.
Stanowisko ordynatora oddziału jest twoje”.
Wyszłam z biura, jakbyśmy dryfowali.
Rozwód Lindy i Geralda był brzydki i publiczny.
Kiedy Gerald odkrył, że Linda ukrywała alimenty – i wydawała je na swój sekretny hazard i luksusowe przedmioty, które przechowywała w magazynie – kompletnie oszalał.
Pieniądze, których ode mnie zażądała, zostały wydane na prawników rozwodowych.
Briana próbowała stanąć na nogi.
Nakręciła „filmik z przeprosinami”, płacząc bez łez i powołując się na „traumę międzypokoleniową”, ale internet tego nie kupił.
Stracił kontrakty z marką.
W końcu dowiedziałam się, że pracuje jako recepcjonista w solarium i usunęłam wszystkie swoje konta w mediach społecznościowych.
A ja?
Wyprowadziłam się z kawalerki.
Nie pozwoliłam Marcusowi kupić mi penthouse’u, mimo że proponował.
Wynajęliśmy ładne dwupokojowe mieszkanie z dużymi oknami i balkonem.
Zapłaciłam kaucję.
Ale on pomógł mi się przeprowadzić.
Leave a Comment