Rozpowiada wszystkim, że zabrałeś rodzinie pieniądze.
Dlatego to zrobiła.
To była druga broń: historia, którą snuli wokół filmu.
Do południa media to podchwyciły.
Nie duże sieci – jeszcze nie – ale media, które uwielbiają publiczne upokarzanie.
Wątki komentarzy rosły jak pleśń: Jest rozpieszczony.
Musiał coś zrobić.
Bogaci na to zasługują.
O 14:00 mój dyrektor generalny, Miles Chen, wezwał mnie do swojego biura.
Nie przebierał w słowach.
Był jasny.
„Jeśli zależy ci na reakcji publiczności, popieramy to” – powiedział.
„Ale musisz określić swój cel.
Celem nie jest litość.
Kontrola jest”.
Powoli skinąłem głową.
„Chcę, żebyś przestał”.
Evan pochylił się do przodu.
„Wtedy potraktujemy to jako skoordynowaną kampanię zastraszania, a nie sprawę rodzinną”.
Tej nocy działaliśmy szybko.
Złożyliśmy wnioski o usunięcie treści z platformy na platformę – roszczenia dotyczące praw autorskich za nieautoryzowane komercyjne wykorzystanie mojego wizerunku, a także skargi dotyczące nękania.
Leave a Comment