Na moim weselu moja ciotka nagle wstała i krzyknęła: „To małżeństwo to żart! Powinien był poślubić moją córkę!”. Wśród tłumu rozległy się westchnienia. Mój mąż nawet nie drgnął – tylko uśmiechnął się ironicznie i powiedział: „W takim razie pokochasz to, co się wydarzy”. Chwilę później konsultant ślubny wziął mikrofon i powiedział coś, co sprawiło, że uśmiech mojej cioci zniknął w mgnieniu oka.

Na moim weselu moja ciotka nagle wstała i krzyknęła: „To małżeństwo to żart! Powinien był poślubić moją córkę!”. Wśród tłumu rozległy się westchnienia. Mój mąż nawet nie drgnął – tylko uśmiechnął się ironicznie i powiedział: „W takim razie pokochasz to, co się wydarzy”. Chwilę później konsultant ślubny wziął mikrofon i powiedział coś, co sprawiło, że uśmiech mojej cioci zniknął w mgnieniu oka.

Toast za prawdę
Na moim weselu moja ciotka wstała i krzyknęła: „To małżeństwo to żart! Powinien był poślubić moją córkę!”. Mój świeżo upieczony mąż tylko uśmiechnął się złośliwie i powiedział: „W takim razie pokochasz to, co się zaraz wydarzy”. Jej szczęka opadła, gdy konsultantka ślubna podeszła do ukrytego projektora, a ekran za nami ożył. Pokaz dopiero się zaczynał.

Rozdział 1: Złote dziecko i duch
Zacznę od tego, że moja ciotka Donna zawsze była niezłą szychą. Gdyby narcyzm miał królową, zasiadałaby na tronie, nosząc tiarę zrobioną z cudzego nieszczęścia. A moja kuzynka, Lisa, zawsze była jej dumą i radością – złotym dzieckiem, które, według Donny, zasługiwało na wszystko, co najlepsze, nawet jeśli oznaczało to deptanie innych.

Lisa dorastała, słysząc, że jest najpiękniejsza, najinteligentniejsza, najbardziej wszystkim i że każdy mężczyzna, którego zapragnie, powinien po prostu paść jej do stóp. Kiedy więc zaręczyłam się z moim obecnym mężem, Erikiem, Donna oszalała.

Z jakiegoś powodu Lisa i Eric spotykali się krótko na studiach. To była przelotna, powierzchowna znajomość, która trwała kilka miesięcy. On ją zakończył, zdając sobie sprawę, że nic ich nie łączy. Ona jednak nigdy do końca się z tym nie rozstała. Według Donny, Lisa została pozbawiona swojego bajkowego zakończenia. Kiedy Eric i ja spotkaliśmy się po latach, Donna zachowywała się tak, jakbym osobiście ukradła Lisie jej prawo do urodzenia.

back to top