„Jestem absolutnie pewna. I zgłoś jej konta pod kątem podejrzanej aktywności”.
„A co z kontami, którymi dzieli się z pani synem?”
Pomyślałam o lekceważącym zbyciu Damona. „Też. Jeśli nie jest częścią rozwiązania, jest częścią problemu”.
„To spowoduje dla nich natychmiastowe problemy” – ostrzegła Rebecca.
„Dobrze. Może czas, żeby nauczyli się żyć w zgodzie ze swoimi możliwościami”.
Po rozłączeniu się poczułam dziwne poczucie kontroli. Sięgnęłam po telefon jeszcze raz i wybrałam numer z zaproszenia na imprezę.
„Fairmont Ballroom, tu Jessica”.
„Jessica, tu Bernice Caldwell. Dzwonię, żeby poinformować, że karty kredytowe użyte do opłacenia imprezy Caldwell zostaną wkrótce odrzucone. Konta zostały zamrożone z powodu podejrzenia oszustwa”.
Zapadła chwila ciszy. „Proszę pani, nie jestem pewna, czy rozumiem”.
„Rozumie pani. Już wkrótce. Tylko niech pani Caldwell zrozumie, że jej działania pociągną za sobą konsekwencje”.
Rozłączając się, zdałam sobie sprawę, że się uśmiecham. Impreza miała się stać bardzo interesująca.
Nie musiałam długo czekać. Mój telefon zaczął dzwonić o 15:47, akurat wtedy, gdy impreza powinna się kończyć. Pozwoliłam, żeby włączyła się poczta głosowa. Potem dzwonił raz po raz. Przy piątym połączeniu w końcu odebrałam.
„Co pani zrobiła?” Głos Joy był piskliwy, a panika przebijała przez każde słowo.
„Przestałam finansować twoje kłamstwa” – powiedziałam spokojnie.
„Ty szalona starucho! Masz pojęcie, co zrobiłaś? Cała impreza widziała, jak moje karty zostały odrzucone! Trzysta osób widziało, jak mnie upokarzają!”
„Ciekawe. Ja też zostałam wczoraj upokorzona. Ale ciebie to chyba nie obchodziło.”
„To zupełnie co innego! Firma cateringowa grozi, że wezwie policję! Koordynatorka imprezy trzyma moją biżuterię jako zabezpieczenie!”
„Może powinnaś była o tym pomyśleć, zanim zdecydowałaś się mi coś zabrać.”
„Nigdy nic od ciebie nie wzięłam! Wszystko, co nam dałaś, było dobrowolne.”
„Czy to było dobrowolne, kiedy skłamałaś o tym, na co idą pieniądze? Czy to było dobrowolne, kiedy powiedziałaś mi, że Cedric potrzebuje nowych ubrań do szkoły, podczas gdy ty robiłaś sobie botoks?”
Cisza. Potem jej głos niebezpiecznie rozsądny: „Bernice, porozmawiajmy o tym jak dorośli.”
„Nie chcę z tobą rozmawiać, Joy. Chcę odzyskać swoje pieniądze”.
„Zniszczysz tę rodzinę przez pieniądze?”
Leave a Comment