„Potrzebowałam, żebyś znienawidził je na tyle, żeby je zabić” – syknęła Chloe, pochylając się do przodu. „Bo dopóki istnieje ten spadkobierca, nie masz pełnej kontroli nad majątkiem Carterów. A jeśli nie masz kontroli, moi pracodawcy też nie mają kontroli”.
Zaparło mi dech w piersiach. Spojrzałam na ojca, a zmieszanie mieszało się z przerażeniem. „Pracodawcy?” – wyszeptałam. „Chloe jest trenerką personalną. Kim są jej pracodawcy?”
Richard wziął tablet z powrotem, jego oczy pociemniały. „W tym tkwi haczyk,
Moja droga. Chloe nie jest kochanką. Jest korporacyjną zabójczynią.
Rozdział 4: Protokół Walkirii
„Grupa Walkirii” – powiedział Richard, a nazwa zawisła w powietrzu niczym toksyczny dym.
Wstrzymałam oddech. Walkiria była naszym największym rywalem. Byli drapieżnym konglomeratem znanym z wrogich przejęć i rozbierania firm na części. Próbowali przejąć Carter Financial od dekady.
„Skoro nie mogli mnie wykupić ani doprowadzić do bankructwa” – wyjaśnił Richard, siadając na skraju mojego łóżka – „postanowili wejść do firmy przez małżeństwo. Przez Andrew”.
Znów spojrzałam na ekran. Uświadomienie sobie tego faktu zalało Andrew falami mdłości. Nie tylko próbował zamordować żonę; próbował zabić własne dziecko, własną krew, a wszystko dlatego, że był marionetką tańczącą na sznurku trzymanym przez kobietę, która uważała go za pożytecznego idiotę.
„Pracujesz… pracujesz dla Walkirii?” Andrew wyjąkał na ekranie, a jego głos się załamał.
„Jestem starszym specjalistą ds. akwizycji” – zadrwiła Chloe, całkowicie zrzucając z siebie maskę. „A ty, Andrew, byłeś najłatwiejszym celem, z jakim kiedykolwiek pracowałam. Trochę pochlebstwa, odrobina zazdrości i byłeś gotowy spalić własne życie”.
„Zniszczył sobie życie przez kłamstwo” – wyszeptałam, a łzy w końcu popłynęły mi po policzkach. Płakałam nie z powodu straty męża – był dla mnie martwy w chwili, gdy założył ten klub – ale z powodu czystej, żałosnej straty tego wszystkiego.
„Nie tylko jego życia” – powiedział Richard, a jego głos stwardniał. „Próbował zniszczyć moje. Próbował zniszczyć moje dziedzictwo. I na to przygotowałam specjalne zakończenie”.
„Co zamierzasz zrobić?” Zapytałam, ocierając oczy. Spojrzałam na mężczyznę, który mnie wychował, mężczyznę, który był dla mnie ojcem i matką odkąd skończyłam sześć lat. Zobaczyłam bezwzględność, której obawiał się świat biznesu, ale po raz pierwszy ja się jej nie bałam. Powitałam ją z zadowoleniem.
„Andrew podpisał intercyzę, Emily. Bardzo szczegółową. Ale kiedy dałam mu miejsce w zarządzie, podpisał również statut spółki”. Richard stuknął w tablet. „Jest tam klauzula o «Rażącej Niemoralności»”.
Pochylił się bliżej, a jego głos zniżył się do konspiracyjnego szeptu. „Zamierzam pozbawić go wszystkiego. Jego akcji, kont bankowych, samochodu, ubrań, które ma na sobie. Cofnę jego nazwisko. Ale jeszcze nie wsadzę go do więzienia”.
„Dlaczego nie?” zapytałam. „Próbował mnie zabić”.
„Bo więzienie jest bezpieczne” – Richard uśmiechnął się ponuro. „W więzieniu dostaje trzy posiłki dziennie i ochronę. Nie, Andrew ma dług, którego więzienie nie jest w stanie spłacić”.
Mój ojciec wstał, wygładzając marynarkę. „Chloe właśnie przyznała na nagraniu, że pracuje dla Valkyrie. To oznacza, że Andrew jest wspólnikiem w szpiegostwie korporacyjnym, oszustwie i usiłowaniu zabójstwa. Wysłałem już kopię tego nagrania prezesowi Valkyrie”.
Moje oczy się rozszerzyły. Valkyrie słynęło z „uporządkowywania” niedokończonych spraw. Gdyby wiedzieli, że ich operacja poszła na marne z powodu niekompetencji Andrew…
„Zabiją go, żeby go uciszyć”, uświadomiłem sobie.
Leave a Comment