Minęłam ich i poszłam do mojej starej Hondy Civic, reliktu z życia sprzed Terrence’a. Załadowałam ją swoim prawdziwym życiem. Nie futrami, których, jak mi się wydawało, pożądałam, ani biżuterią, o którą mnie oskarżali. Spakowałam fartuch. Podręczniki pielęgniarskie. Stos zdjęć Terrence’a i mnie, śmiejących się w zatłuszczonej loży w barze, zanim pieniądze wszystko skomplikowały.
I obtłuczony ceramiczny kubek. Terrence upierał się, że ma „szczęście”, bo przetrwał trzy przeprowadzki i upadek z okna na piętrze.
Kiedy siłą zamykałam bagażnik, tylne drzwi domu się otworzyły. Wyszedł Andre, niosąc kartonowe pudełko.
„Przepraszam” – wyszeptał ochrypłym głosem. Jego oczy były błyszczące i zaczerwienione.
Wzięłam od niego pudełko. Było ciężkie od rzeczy, których złodzieje nie cenią.
: Dzienniki Terrence’a ze studiów, jego dziecięca rękawica baseballowa, pluszowy miś, którego dałam mu na nasze pierwsze święta, kiedy nie było mnie stać na zegarek.
„Przepraszam” – powiedziałam beznamiętnym głosem – „nie ogrzeje cię w nocy, Andre”.
Skrzywił się, jakbym go uderzyła. Otworzył usta, żeby coś powiedzieć, usprawiedliwić swoje tchórzostwo, ale nic nie znalazł. Wycofał się z powrotem na bezpieczną werandę.
Usiadłam za kierownicą. Przekręcając kluczyk, zerknęłam w lusterko wsteczne.
Crystal pochylała się ku Beverly, pokazując jej ekran telefonu. Oboje się śmiali. Howard był już w środku, prawdopodobnie otwierając butelkę starego szampana.
Świętowali.
Jakby po prostu wynieśli śmieci, a nie pochowali syna.
Nie płakałam, przejeżdżając przez kutą bramę. Nie mogłam. Moje łzy zmieniły się w coś innego – coś zimnego, ciężkiego i cierpliwego.
Rozdział 3: Długa cisza
Wprowadziłam się do kawalerki na East Endzie, w dzielnicy, gdzie syreny były nocną kołysanką, a powietrze pachniało starym olejem do smażenia i spalinami.
Jeden pokój. Łazienka wielkości szafy. Aneks kuchenny, w którym lodówka brzęczała jak umierające zwierzę. Pojedyncze okno wychodziło na ceglaną ścianę, więc światło dzienne wpadało szare i przepraszające.
Podjęłam pracę w przychodni trzy przecznice dalej.
Leave a Comment