Richard podbiegł do okna. Holownik podczepiał Range Rovera Jessiki.
„Co się dzieje?” krzyknęła Jessica, wbiegając do środka. „Mówili, że umowa najmu nie została opłacona! Mówiłeś, że ją kupiłeś!”
„Ja… ja myślałem, że tak” – wyjąkał Richard. „Elena zajęła się papierkową robotą”.
Elena.
Wszystko prowadziło do Eleny. Jedzenie, samochody, dom, internet, samo powietrze, którym oddychali, zdawało się być dotowane przez kobietę, z której kpili.
Richard ponownie zadzwonił pod jej numer. Od razu na pocztę głosową.
Wtedy jego telefon zawibrował z powiadomieniem o e-mailu. Wiadomość pochodziła z kancelarii prawnej: Sterling, Cooper & Vane.
Temat: Zawiadomienie o postępowaniu egzekucyjnym dotyczącym nieruchomości przy Oak Creek Drive 14.
Richardowi trzęsły się ręce. Otworzył e-mail.
Szanowny Panie Miller,
Informujemy, że weksel hipoteczny na nieruchomość przy Oak Creek Drive 14, wcześniej należący do Chase Bank, został zakupiony dwa lata temu przez Vane Holdings LLC.
Z powodu niewywiązania się z podstawowych warunków umowy najmu (naruszenie umowy małżeńskiej), posiadacz weksla korzysta z prawa do przyspieszenia spłaty długu.
Masz 30 dni na opuszczenie lokalu.
Richard opadł na sofę. Vane Holdings. Elena Vane.
Chwycił laptopa i wpisał w Google „Elena Vane”.
Wyniki zalały ekran.
Elena Vane, dziedziczka imperium hotelowego Vane.
Milczarz-samotnik: Gdzie jest Elena Vane?
Vane Group przejmuje luksusowy kurort na Malediwach.
Były zdjęcia. Zdjęcia Eleny w Paryżu, Mediolanie, Tokio. Ubrana w haute couture. Przecinająca wstęgi. Dominująca w salach konferencyjnych.
Nie była firmą cateringową. Nie była gospodynią domową. Była jedną z najbogatszych kobiet na Wschodnim Wybrzeżu.
I szorowała mu toaletę.
„O mój Boże” – wyszeptał Richard. „Nie była pomocą. Była bankiem”.
Rozdział 4: Właściciel
Leave a Comment