„Zgadza się” – powiedziałam, odkładając telefon na toaletkę. „Powiedziałeś »wykup«. Powiedziałeś, że złożysz wniosek w poniedziałek. Powiedziałeś, że nazwiesz mnie niezrównoważoną, jeśli odrzucę wniosek”.
Stylista cofnął się cicho w stronę drzwi.
Olivia wpatrywała się w moją mamę. „Mamo… wiedziałaś?”
Usta Lindy rozchyliły się. „Próbowałam cię chronić”.
„Co?” Głos Olivii się załamał.
„Przed Naomi, która kontrolowałaby wszystko” – warknęła mama, a jej maska opadła.
„Twoja siostra zawsze myśli, że jest ważniejsza od rodziny, bo zarządza funduszem powierniczym…” Rodzinne gierki.
Powoli wypuściłam powietrze. „Dziadek mianował mnie zarządcą, bo ty byś go opróżniła” – powiedziałam. „I właśnie udowodniłaś, że miał rację”.
Twarz Ethana nabrała nowego, bladego odcienia – mniej gniewu, więcej wnikliwości. „Olivio” – powiedział ostrożnie – „zgodziłaś się na to?”
Olivia nie odpowiedziała wystarczająco szybko.
Leave a Comment