Przeszukałem swoją skrzynkę e-mail w poszukiwaniu potwierdzenia rezerwacji rejsu jachtem. Zapłaciłem 80 000 dolarów za dwutygodniowy rejs statkiem Oceanic Majesty, rezerwując dla nich Apartament Prezydencki.
Wybrałem międzynarodowy numer głównego konsjerża jachtu.
„Oceanic Majesty, Biuro Konsjerża, mówi Henri. Jak mogę dziś zapewnić Państwu doskonałość?” Głos był gładki, elegancki i emanował europejskim luksusem.
„Henri, to Clara Vance. Jestem głównym właścicielem konta i jedynym finansującym rezerwację Apartamentu Prezydenckiego na nazwiska Beatrice i Daphne Vance.”
„Ach, tak, pani Vance! Pani mama i siostra są zachwycone rejsem. W czym mogę pomóc?”
„Henri, proszę posłuchać mnie bardzo uważnie” – powiedziałem, a mój głos niczym skalpel przecinał uprzejmości. „Jestem ofiarą poważnego oszustwa finansowego, którego dopuścili się pasażerowie tego apartamentu. Mój bank zainicjował już obciążenie zwrotne z kart kredytowych, które posiadają. Jako osoba, która zapłaciła za ten czarter, korzystam z prawa do anulowania pozostałej części rezerwacji. Ze skutkiem natychmiastowym”.
Na linii zapadła pełna oszołomienia cisza. „Pani… Pani Vance, płyniemy obecnie w kierunku Wybrzeża Amalfi we Włoszech. Anulowanie rezerwacji Apartamentu Prezydenckiego w trakcie podróży jest bezprecedensowe. Kary…”
„Kary mnie nie obchodzą” – przerwałem. „Chcę, żeby ich apartament został zamknięty. Chcę, żeby wszystkie przywileje VIP, pakiety restauracyjne i opłaty za pokoje zostały całkowicie cofnięte. Chcę, żeby odprowadził ich pan z pokładu statku w najbliższym porcie zawinięcia. Ponadto anuluję ich loty powrotne pierwszą klasą do Chicago”.
„Proszę pani, jeśli wywieziemy ich jutro rano w Amalfi… utkną. Czy mają jakieś alternatywne rozwiązania?” – zapytał Henri, a jego profesjonalny spokój lekko zadrżał.
„To całkowicie ich problem” – odpowiedziałem chłodno. „Jeśli pozwolicie im obciążyć mnie kosztami jeszcze jednej butelki szampana, pozwę waszą firmę czarterową o współudział w oszustwie elektronicznym. Czy to jasne?”
Leave a Comment