Nigdy wcześniej tu nie byłem.
A jednak – teraz było moje.
Nie wiedząc dokładnie dlaczego, pociągnęło mnie do jej gabinetu.
Ten pokój kiedyś był zakazaną przestrzenią, gdzie nikt nie śmiał wejść.
Drzwi zaskrzypiały, gdy je otworzyłem.
Słońce padło na biurko i oświetliło coś małego, białego.
Zapieczętowana koperta.
Moje imię i nazwisko widniało na podpisie Helen, eleganckim pismem.
Moje palce drżały, gdy ją podnosiłem.
Gardło mi się ścisnęło, gdy złamałam pieczęć i otworzyłam list.
Przypomniały mi się jej słowa:
„Droga Anno, jeśli to czytasz, mój czas się skończył…”
Czytałam powoli, a każde zdanie przyspieszało bicie mojego serca.
Pisała o rozłące z dziećmi, o obsesji na punkcie pieniędzy jako miejsca miłości.
tt.
Przyznał się do swoich błędów, do chłodu, który czułam przez lata.
Wyraził swój smutek.
Leave a Comment