Dostawca nabrał podejrzeń i wezwał policję.
Kiedy drzwi się otworzyły, nikt nie mógł mówić.
Mam na imię Rahul.
Pracuję w małej firmie dostarczającej wodę w spokojnej dzielnicy na obrzeżach Delhi w Indiach.
To ciężka praca, ale tak zarabiam na życie.
Wśród moich stałych klientów był 75-letni mężczyzna, który odcisnął głębokie piętno na moim życiu.
Każdego dnia, bez wyjątku, zamawiał 14 dużych, 20-litrowych balonów z wodą.
Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem to zamówienie, pomyślałem, że może prowadzi małą restaurację albo kupuje wodę dla kilku okolicznych rodzin.
Ale kiedy dotarłem do jego domu, byłem zaskoczony, widząc, że mieszka sam w starym, prostym domu na końcu cichej alejki.
Co dziwne, nigdy mnie nie wpuścił.
Leave a Comment