Ponieważ mój ojciec nie uszanował cię przy kolacji. Jestem prawie pewna, że wspólnie ogarniemy logistykę finansową”.
„Kocham cię” – wyszeptałam, a słowa te niosły ze sobą ciężar, jakiego nigdy wcześniej nie miały.
„Ja też cię kocham” – odpowiedział, opierając czoło o moje. „Nawet jeśli tak beztrosko wypowiedziałaś termojądrową wojnę korporacyjną mojemu ojcu”.
„Zwłaszcza dlatego, że wypowiedziałam wojnę korporacyjną twojemu ojcu” – poprawiłam go delikatnie.
Uśmiechnął się, a jego szczery, promienny wyraz twarzy przebił się przez mrok. „Zwłaszcza z tego powodu”.
Pochylił się i pocałował mnie głęboko i powoli. Na ulotną sekundę chaos świata zniknął. Ale korporacyjne pole bitwy rzadko daje długie wytchnienie.
Interkom na moim biurku zawibrował głośno, przerywając tę chwilę.
„Zafira” – głos Danielle zatrzeszczał w głośniku, przepełniony naglącą potrzebą. „Musisz to usłyszeć. Nasi krety w Harrington Industries właśnie odpowiedzieli. William prowadzi obecnie nadzwyczajne, zamknięte posiedzenie z zarządem.
Quinn cofnął się, marszcząc brwi. „Co on robi?”
Nacisnąłem przycisk interkomu. „Dalej, Danny. O co chodzi?”
„Panikują. Akcje spadają. Źródła podają, że zarząd aktywnie dyskutuje o całkowitym pominięciu uprawnień Williama i zwróceniu się bezpośrednio do ciebie, aby uratować fuzję. Chcą negocjacji „ku ukryciu”.
Spojrzałem na Quinna. Jego oczy były szeroko otwarte, zdawał sobie sprawę z katastrofalnej skali tego, co działo się z imperium jego rodziny w czasie rzeczywistym.
„Przełącz mnie na głośnik, Danny” – rozkazałem. Spojrzałem Quinnowi prosto w oczy, dając mu ostatnią szansę na zatamowanie krwawienia. Skinął mi powoli, zdecydowanie głową.
„Powiedz zarządowi Harrington, że Cross Technologies może być skłonne wznowić rozmowy o fuzji” – powiedziałem zimnym i śmiercionośnym głosem. „Jednak umowa dojdzie do skutku tylko wtedy, gdy Harrington Industries będzie pod zupełnie nowym, zupełnie innym kierownictwem”. Zrobiłem pauzę, pozwalając ciszy zawisnąć. „Połóż mocny, niepodlegający negocjacjom nacisk na słowo „nowe”.
Leave a Comment