Wiatr wył nad opustoszałą autostradą Arizony, jakby był żywym organizmem.
Śnieg był rzadkością w pustynnych górach, ale zimowe burze zstępujące z Gór Skalistych mogły stać się zabójcze w ciągu kilku godzin.
Tej nocy niebo było falującą ścianą bieli.
Widoczność wynosiła zaledwie trzy metry.
Większość ludzi zjechała już z drogi.
Ale Claire Dawson wciąż prowadziła.
Leave a Comment