„Halo?” – zapytałam.
Po drugiej stronie odezwał się znajomy, chropawy, niesamowicie sławny głos. Należał do aktora z pierwszej ligi, znanego z odrzucania każdego scenariusza, jaki Hollywood mu podsuwał przez ostatnie trzy lata.
„Oglądałam transmisję, Sarah” – powiedział chropawy głos z nutą mrocznego rozbawienia w głosie. „Jestem głównym bohaterem, którego szukałaś, żeby osadzić w tym nowym thrillerze politycznym. I nie obchodzą mnie pieniądze studia. Chcę tylko pomóc ci powiedzieć kolejną prawdę”.
Oparłam się o pluszowe skórzane siedzenie, obserwując rozmazane światła miasta przemykające przez przyciemniane szyby.
„Poproszę moich ludzi, żeby przysłali mi kontrakt” – odpowiedziałam. Zakończyłam rozmowę, uśmiechnęłam się w ciszy ciemności i ruszyłam dalej, w stronę neonowego blasku mojego miasta.
Jeśli chcesz więcej takich historii lub chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami na temat tego, co byś zrobił w mojej sytuacji, chętnie się z Tobą skontaktuję. Twoja perspektywa pomaga tym historiom dotrzeć do większej liczby osób, więc nie krępuj się komentować i udostępniać.
Leave a Comment