Inwestycje zagraniczne.
Wszystko istniało w podmiotach, które kontrolowałam.
Prawnie i finansowo była dla mnie niczym więcej niż kimś, kto skorzystał z mojej hojności.
Nie wróciłam do domu tej nocy.
Dom przestał być moim domem – bardziej przypominał scenę, na której nieświadomie finansowałam własne upokorzenie.
Zamiast tego zameldowałem się w pięciogwiazdkowym hotelu z widokiem na Sunset Boulevard, zamówiłem szampana, którego nawet nie tknąłem, i zadzwoniłem do mojego prawnika.
Kiedy odebrał, zaskoczony późnym telefonem, dałem mu jedno jasne polecenie.
„Sprzedaj natychmiast dom w Bel Air” – powiedziałem. „Cena mnie nie interesuje. Przelej pieniądze na moje konto osobiste”.
Zawahał się chwilę, a potem zapytał, czy jestem pewien.
„Nigdy nie byłem tak pewien” – odpowiedziałem.
Leave a Comment