Potem zmieszany. „Dlaczego alarm w domu pokazuje ręczne obejście?”
Potem zirytowany. „Laura, odbierz”.
Potem groźniejszy.
Zostawił dziewięć wiadomości głosowych i czternaście w ciągu sześciu godzin. Niektóre były niemal przekonujące: „Niepotrzebnie straszysz Noaha”.
Inne nie: „Jeśli zadzwonisz na policję, zniszczysz naszą rodzinę przez nieporozumienie”. Potem: „Wracaj natychmiast do domu i przestań robić ten dramat”.
Panna Castillo kazała mi nie odbierać. Śledczy ds. przemocy domowej miał się ze mną spotkać w hotelu.
Poprosił o dostęp do mojego telefonu, naszej aplikacji automatyki domowej, ostatnich wiadomości Daniela i wszystkiego innego, co było dziwne w ciągu ostatnich kilku miesięcy.
Kiedy zaczęłam mówić, schemat stał się niepodważalny.
Trzy nowe polisy na życie w ciągu siedmiu miesięcy. Niedawno podwyższona składka na ubezpieczenie domu.
Daniel próbował mnie namówić, żebym odwołała weekend dziewczyn i została w domu, „żeby rodzina mogła spokojnie spędzić wieczór przed wyjazdem”.
Jego prywatne rozmowy z mężczyzną o nazwisku Curtis Hale, który rzekomo był wykonawcą, mimo że Daniel nie miał żadnych projektów w toku.
Garaż w samochodzie Daniela sprzed dwóch dni, zakupiony za gotówkę: uszczelniacz do przewodów paliwowych, akumulatory, rękawiczki lateksowe.
Następnie detektyw zadał pytanie, które zmieniło całą sprawę.
„Czy pani mąż miał jakieś długi?”
O mało nie powiedziałam, że nie. Daniel zawsze miał wszystko pod kontrolą.
Leave a Comment