A ta cisza była najbardziej upokarzającą odpowiedzią.
Powiedziałam mu, żeby się ubrał i poszedł.
Tym razem się nie sprzeciwił.
Kiedy się ubierał, zadzwoniła do niego Paula.
Zignorował ją.
Zadzwoniła do niego ponownie.
I jeszcze raz.
W końcu odebrałam.
„Cześć, Paula”.
W słuchawce zapadła tak nagła cisza, że niemal usłyszałam jego szok.
Potem spróbował
„Lucía… Ja…”
„Nie” – przerwałam.
„Porozmawiasz jutro.
Przy wszystkich.”
Rozłączyłam się.
Nie chciałam dawać im szansy na rozmowę ze mną w cztery oczy ani na kolejne kłamstwo.
Gdyby mogli mnie potajemnie upokarzać miesiącami, nie poświęciłabym ani chwili na obronę ich reputacji.
Prawie nie spałam tej nocy.
Leave a Comment