Nazywam się Lucía Ortega.
Mam trzydzieści cztery lata i do tamtej nocy byłam przekonana, że znam każdy nawyk mojego męża, Álvara Reyesa.
Byliśmy razem od dziewięciu lat, małżeństwem od czterech, a nasz plan dnia był tak precyzyjny, że wiedziałam, kiedy weźmie prysznic, jaką koszulę wybierze na następny dzień, a nawet ile czasu zajmie mu odpowiedź na służbowego SMS-a.
Kiedy więc jego telefon zaczął wibrować na umywalce, gdy brał prysznic, nie pomyślałam o zdradzie.
Myślałam, że to pilne.
Myślałam o jego matce, szefowej, o czymś prozaicznym.
Podniosłam słuchawkę.
Leave a Comment