Wyszła za mąż za gangstera, żeby uratować życie swojej matki, a potem wydarzyło się TO Bez kategorii vietanh8386 · 24.03.2026 · 0 komentarzy

Wyszła za mąż za gangstera, żeby uratować życie swojej matki, a potem wydarzyło się TO Bez kategorii vietanh8386 · 24.03.2026 · 0 komentarzy

spojrzenie. Przejście. Jej twarz wymieniła szybkie spojrzenie z Lucy, która uniosła brew i wzruszyła niedbale ramionami. Lucy odezwała się szyderczym tonem. Wiesz, Anno, jest ktoś, kogo mogłabyś poślubić, kto rozwiąże wszystkie twoje problemy. A co z Benem? Oczy Anny rozszerzyły się ze zdziwienia. Ben, ale czy on nie miał być zaręczony z tobą? Lucy przewróciła oczami. Och, proszę, nie wyjdę za mąż za tego nic niewartego nieudacznika. On jest tylko kłopotem. Nie jest nawet prawdziwym członkiem tej rodziny. Przyjęli go tylko z litości, a on ma reputację, wiesz, bandyty, bez pracy, bez przyszłości. Nie zrujnuję sobie życia dla niego. Linda skinęła głową na zgodę. Lekki uśmiech wykrzywił jej usta. Lucy ma rację. Ben może pochodzić z bogatej rodziny, ale jest nieślubnym synem i marnotrawstwem. Chcą go wydać za mąż za kogoś odpowiedzialnego, kogoś, kto utrzyma go w ryzach. Zrujnowałby życie Lucy, ale mógłby ci się przydać. Anna. Anna poczuła, jak ściska ją w żołądku. Wyjdź za Bena, tego samego Bena, o którym wszyscy szeptali w mieście. Tego, który był znany ze swojego Kłótnie i lekkomyślne zachowanie, ale zanim zdążyła odpowiedzieć, Linda kontynuowała: „Wyjdź za mąż”.

Ben, a damy ci pieniądze na leczenie twojej matki. Linda powiedziała to zimnym głosem, ale w jej oczach błyszczała satysfakcja. Jeśli tego nie zrobisz, to odejdź i nie wracaj z prośbą o nic. Anna odwróciła się do ojca, mając nadzieję, że powie coś, co pomoże, ale spuścił wzrok, unikając jej wzroku. Poczuła, jak serce jej się kraje. Wszyscy zostawiają ją bez wyboru. Przyszła tu po pomoc, ale teraz popychają ją w coś, czego nigdy nawet nie brała pod uwagę. W porządku. Anna powiedziała drżącym, ale zdecydowanym głosem: „Wyjdę za niego”.

Twarz Lindy rozjaśnił się przebiegłym uśmiechem. Spojrzała na Lucy, która tylko uśmiechnęła się ironicznie, jakby sytuacja była dla niej tylko zabawną grą. Lucy podniosła torbę, gotowa wyjść na wieczorne wyjście, jakby nic ważnego się nie wydarzyło. Cóż, to już ustalone. Linda powiedziała z zadowoleniem: „Zajmiemy się organizacją”. Wyjdziesz za mąż za Bena i dostaniesz potrzebne pieniądze. Anna opuściła dom ojca. Czuła ciężar na sercu. Jej życie właśnie przybrało nieoczekiwany obrót. Nie miała pojęcia, co ją czeka, ale powiedziała sobie, że musi.

Zrobić to, jeśli to oznaczało, że jej matka otrzyma potrzebną pomoc, znajdzie sposób, żeby przez to przejść. Ben wyszedł z komisariatu, rozciągając ramiona po spędzeniu nocy w celi. Został aresztowany po bójce, która wybuchła w barze poprzedniej nocy. To nie było dla niego niczym niezwykłym. Ludzie spodziewali się kłopotów, gdy Ben był w pobliżu, ale dziś czuł się inaczej. Prawie rozbawiony. Wiedział, że wszystko idzie zgodnie z jego planem. Jego asystent Jake czekał na niego na zewnątrz, stojąc obok eleganckiego.

back to top