Jego głos był spokojny, ale zimny. Myślałeś, że twoja reputacja cię ochroni, ale twoje czyny przemówiły głośniej. Jacob chwycił się stołu. Jego oddech przyspieszył. Pewność siebie, którą nosił bez wysiłku, zaczęła się kruszyć. Sophia patrzyła na niego. To był moment, w którym zdał sobie sprawę, że źle rozegrał grę. Pan Adams wziął głęboki oddech i odchylił się na krześle. Ta firma nie toleruje nadużywania władzy. Jacob powiedział: „I poniesiesz konsekwencje za swoje zachowanie”. Twarz Jacoba zbladła.
Pewność siebie i po raz pierwszy wyglądał na przestraszonego. W sali zapadła martwa cisza. Wszystkie oczy zwrócone były na Jacoba, którego twarz była teraz blada ze strachu. Jego arogancja zniknęła, zastąpiona czymś, czego nigdy nie spodziewał się poczuć. Panika. Pan Adams spojrzał na niego z zimnym rozczarowaniem. Jacob. Natychmiast zostajesz zwolniony z tej firmy. Oczy Jacoba rozszerzyły się z przerażenia. Proszę pana, nie może pan tego zrobić. Pan Adams pozostał niewzruszony. W tej firmie nie ma miejsca dla takich ludzi jak pan. Nie pozwolę, aby ktoś, kto nadużywa swojej pozycji,
Leave a Comment