Wyprostowałaś się na łóżku w motelu.
„Co?”
„Renata i Iván kłócą się od miesięcy. Naprawdę ostro. Znalazła wiadomości na jego telefonie do innej kobiety w León. Mówiono, że ją zostawi”.
Zamknęłaś oczy.
„Kiedy?”
„Przed wyjazdem nad jezioro. Może nawet wcześniej”.
„A teraz?”
„Teraz wszyscy myślą, że jesteś ojcem, więc nikt go o nic nie pyta”.
No i stało się.
Nie cały obraz.
Ale wystarczająco, żeby zobaczyć zarys.
Jeśli Renata była w ciąży z Ivánem, a on miał odejść, to zrzucenie ciąży na ciebie osiągnęło kilka rzeczy naraz. Chroniło ją przed upokorzeniem. Przeniosło skandal na kogoś innego. Uwięziło Lucíę emocjonalnie w jej rodzinie. I, co być może najważniejsze, dało też Ivánowi tarczę. Milczącego mężczyznę z wyrzutami sumienia i drogą ucieczki.
Zadałeś jeszcze jedno pytanie.
„Dlaczego mi to mówisz?”
Adriana milczała przez chwilę.
„Bo znam cię od sześciu lat, Danielu. I bo Renata kłamie jak najęty, gdy jest przyparta do muru”.
Po czym się rozłączyła.
Po raz pierwszy od kolacji, nadzieja…
, Lu. Jeśli Iván mnie zostawi, to umrę.
Musisz mu powiedzieć.
Mówi, że data nie ma sensu. Ciągle liczy tygodnie.
Leave a Comment