Były mąż miliarder obrzucił ją błotem – nieświadomy, że stanie się jedyną osobą, którą będzie musiał błagać

Były mąż miliarder obrzucił ją błotem – nieświadomy, że stanie się jedyną osobą, którą będzie musiał błagać

Dawna Maya poszłaby do domu.

Dawna Maya wyszłaby zawstydzona.

Ale ta kobieta już nie istniała.

Więc weszła do środka.

I to zaprowadziło ją do marmurowego holu, gdzie Jonathan publicznie ją upokorzył na oczach wszystkich.

Kiedy ochroniarze ruszyli w jej stronę, Maya w końcu spojrzała mu w oczy i powiedziała: „Właściwie to mnie tu oczekują”.

Jonathan prychnął. „Nie, nie ma cię. Znam wszystkich, którzy powinni być na tym podpisywaniu. Nie ma cię na liście”.

„Sprawdź jeszcze raz”.

Wyciągnął telefon, zirytowany. Potem jego twarz się zmieniła.

„Jakiego imienia używasz?” – zapytał powoli.

Maya odpowiedziała spokojnym, równym głosem.

„Maya Cole”.

Cisza w holu stała się ciężka.

Jonathan wpatrywał się w nią.

„Wyszłaś ponownie za mąż?” – zapytał nagle napiętym głosem.

„Wyszłam za mąż”.

„Z kim?”

Maya nacisnęła przycisk windy.

„Właściwie spóźniam się na spotkanie”.

Drzwi się otworzyły. Weszła do środka.

Jonathan wsunął rękę między drzwi, zanim zdążyły się zamknąć.

„Cole? Wyszłaś za mąż za kogoś o imieniu Cole?” Jego twarz zbladła. „Richard Cole? Wyszłaś za mąż za Richarda Cole’a?”

Maya nic nie powiedziała.

Drzwi się zamknęły.

Pojechała sama na najwyższe piętro.

Kiedy dotarła do biura Richarda, czekały na nią czyste ubrania. Szybko się przebrała, uczesała i kiedy wyszła, wyglądała dokładnie tak, jak była –

prezesem jednej z najpotężniejszych firm w kraju.

Richard podniósł wzrok znad biurka.

„Zrobił to celowo”.

„Tak”.

„Chcesz zerwać umowę?”

Maya spojrzała na papiery rozłożone na biurku.

Prime Tower.
Aktywa warte trzysta milionów dolarów.
Jonathan sprzedawał je za dwieście pięćdziesiąt, bo był zdesperowany.

To była fantastyczna transakcja dla Cole’a Deva.

Ale uratuje też firmę Jonathana.

Utrzyma go na powierzchni.
Utrzyma jego świat w nienaruszonym stanie.
Pozwoli mu dalej być tym samym człowiekiem, który myślał, że może zmiażdżyć ludzi pod sobą i nigdy za to nie zapłacić.

Post navigation

Leave a Comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

back to top