Moja córka pojawiła się u mnie w domu ze złamaną szczęką. „Tato, nie idź tam, jego rodzina jest niebezpieczna” – szlochała. Jestem instruktorem bojowym w Elitarnych Siłach Specjalnych. Wszedłem do klasy i zapytałem: „Kto chce dodatkowe punkty za ćwiczenie taktyczne w realnych warunkach?”. Uniosło się 30 rąk. Tej nocy dom jej męża był otoczony. Nie wezwałem policji. Po prostu podszedłem do drzwi wejściowych i powiedziałem: „Nie powinieneś był dotykać córki żołnierza. A teraz zobaczmy, jak naprawdę jesteś niebezpieczny”.
Mundury to nie tylko materiał i szwy; to obietnica, że bez względu na to, jak niebezpieczny się wydajesz, zawsze znajdzie się ktoś wyszkolony na gorszego w imię sprawiedliwości. Spędziłem trzydzieści…









