W naszą piątą rocznicę ślubu mój mąż napisał SMS-a: „Przepraszam, kochanie. Utknąłem w pracy z moim okropnym szefem”. Kilka minut później zobaczyłam go owiniętego w ramiona innej kobiety, całującego ją, jakbym nigdy nie istniała. Rzuciłam się do przodu, żeby się z nim skonfrontować, ale jego tak zwany „szef-milioner” stanął przede mną i mnie powstrzymał. Nachylił się i wyszeptał: „Spokojnie. Prawdziwy show dopiero się zacznie”. I w ciągu kilku chwil całe moje życie zmieniło się na zawsze.
Rozdział 1: Miraż Rocznicy Mówią, że Sala Obsydianowa została zaprojektowana przez człowieka, który nie wierzył w światło słoneczne. To podziemna katedra z polerowanego bazaltu, bursztynowego oświetlenia i tego rodzaju przytłumionej,…









