MŁODA KOBIETA MIAŁA ZOSTAĆ POCHOWANA OBOK SZKIELETU JEJ MATKI…

MŁODA KOBIETA MIAŁA ZOSTAĆ POCHOWANA OBOK SZKIELETU JEJ MATKI…

„Możesz przynieść szkielet swojej matki” – powiedział Wiktor, a jego głos łamał się z żalu.

Zapadła głęboka cisza.

Wszyscy obecni spojrzeli po sobie zdumieni, nie mogąc uwierzyć w to, co właśnie usłyszeli.

Atmosfera stypy, już i tak ciężka, stała się jeszcze gęstsza, jakby coś niewidzialnego zstąpiło na to miejsce i zadusiło powietrze.

Wiktor, ojciec zmarłej młodej kobiety, powoli podszedł do trumny.

Drżącymi dłońmi delikatnie dotknął bladej, zimnej twarzy córki.

Luna miała zaledwie 20 lat.

Była za młoda, by tam leżeć na zawsze.

Jej ciemne włosy okalały twarz, która kiedyś była pełna życia, radości i blasku.

Teraz leżał nieruchomo, bez koloru, bez uśmiechu, który rozświetlał wszystko wokół, a zwłaszcza serce jego ojca.

„Moja księżniczko” – wyszeptał, niemal tracąc głos, głaszcząc ją po twarzy grzbietem dłoni.

„Dlaczego tak wcześnie? Dlaczego ty też, mój Boże?” wyszeptała, unosząc pełne łez oczy ku sufitowi, jakby błagając o odpowiedź, która nigdy nie nadejdzie.

Dwa lata wcześniej był zdruzgotany śmiercią żony, Cataliny.

Teraz było tak, jakby życie wydarło mu to, co mu zostało.

Catalina zginęła w strasznym wypadku, a teraz Lunę trawiła okrutna choroba.

Post navigation

Leave a Comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

back to top